U naszych południowych sąsiadów - Przepaść Macocha

U naszych południowych sąsiadów - Czechów - znajduje się unikatowy obszar o powierzchni 94 km², na którym występuje duże nagromadzenie jaskiń - ponad 1100 pieczar (możliwe, że liczba ta oscyluje nawet w granicach 1600). Region ten nazywany jest Krasem Morawskim i słynie z bogatej rzeźby krasowej. Warto wyjaśnić w jednym zdaniu skąd się bierze kras? Otóż woda deszczowa lub roztopowa wsiąka szczelinami w głąb skał wapiennych i rozpuszcza je od wewnątrz.   




Spośród wszystkich jaskiń na Krasie Morawskim tylko cztery udostępnione są dla turystów. Najciekawszy system tworzą jaskinie Punkevní poprzez, które można dostać się do słynnej Przepaści Macocha. Przepaść Macocha jest ogromnym lejem krasowym (zagłębienie o kształcie leja lub misy) mającym 138 m głębokości. Prawdopodobnie powstała ona na skutek zapadnięcia stropu jaskini. Na dole przepaści znajduje się małe jeziorko.


Przepaść Macocha można podziwiać z góry, jak i z jej dna. Pierwsza opcja jest możliwa dzięki dwóm widokowym mostkom - Mostek Górny (powstał w 1882 r.) oraz Mostek Dolny (wybudowany w 1899 r.). Dostanie się na dno Macochy jest nieco bardziej skoplikowane i prowadzi najpierw przez jaskinie Punkevní i ich kręte korytarze ozdobione olbrzymimi stalaktytami, stalagmitami i stalagnatami. Po przejściu części "suchej" jaskini czeka nas tzw. mokra droga, czyli spływ łódką po podziemnej rzeczce Punkvi. Zanim dotrzemy na miejsce przepłyniemy jeszcze przez kilka podziemnych jeziorek.


Pierwszym człowiekiem, który zszedł do Przepaści Macocha był mnich Lazar Schopper  w 1723 roku. Następnie, w 1856 roku jaskinię eksplorował znany badacz krasowy Jindřich Wankel. Od 1901 r. Macocha była systematycznie badana przez K. Absolona. Dzięki naukowcom Przepaść została poznana na tyle dobrze, że w 1914 r. "suchą" część jaskini Punkevní udostępniono dla turystów. Lata 1920-1933 to kolejne odkrycia katedr zalanych wodą.


Niektórych pewnie zastanawia skąd się wzięła nazwa Przepaści? Oczywiście od zwyrodniałej macochy, która według legendy zepchnęła do przepaści swojego pasierba. Chłopiec jednak przeżył upadek - drzewa porastające strome zbocza zamortyzowały upadek. Kiedy informacja o tym niecnym postępku przedostała się do mieszkańców wsi, kobieta postanowiła sama skoczyć do przepaści.








2 komentarze:

  1. Rok temu odwiedziłam Czechy, piękny kraj. :) Są zaraz obok nas, a tak mało o nich wiemy.

    OdpowiedzUsuń