U naszych południowych sąsiadów - Przepaść Macocha

U naszych południowych sąsiadów - Czechów - znajduje się unikatowy obszar o powierzchni 94 km², na którym występuje duże nagromadzenie jaskiń - ponad 1100 pieczar (możliwe, że liczba ta oscyluje nawet w granicach 1600). Region ten nazywany jest Krasem Morawskim i słynie z bogatej rzeźby krasowej. Warto wyjaśnić w jednym zdaniu skąd się bierze kras? Otóż woda deszczowa lub roztopowa wsiąka szczelinami w głąb skał wapiennych i rozpuszcza je od wewnątrz.   



7 najbardziej niezwykłych restauracji świata

O tym, czy dana restauracja jest dobra, czy nie decyduje wiele czynników. Naturalnie tym najważniejszym jest serwowane jedzenie, ale okazuje się, że inne są równie istotne. W ostatnimi czasie niesłychanie ważna stała się lokalizacja. Ludzie poszukują miejsc mających niepowtarzalny klimat, z oryginalnym wystrojem, miłą obsługą oraz przepięknymi widokami. Można rzec, że coraz częściej nie zwracamy uwagi na to co jemy, tylko gdzie. Poniżej przedstawiamy listę kliku niezwykłych restauracji, w których nawet najprostsza potrawa musi smakować rewelacyjnie.

Lofoty - perła Norwegii

Za kołem podbiegunowym, u północno-zachodnich wybrzeży Norwegii, leży archipelag skalistych wysp zwany Lofotami. Wcina się on 112 km w głąb Morza Norweskiego. Na samym czubku Lofotów znajduje się malownicza wioska rybacka, mająca jedną z najkrótszych nazw geograficznych na świecie Å ( Å w języku norweskim oznacza strumyk, rzeczkę lub potok).


Skandynawska wyprawa - fotorelacja

Celem naszej wyprawy miały być norweskie fiordy, półki skalne, lodowce oraz górskie trekkingi. Niestety pogoda zweryfikowała szybko nasze plany. Postanowiliśmy, że nie będziemy siedzieć w deszczu na południu Norwegii i czekać aż się wypogodzi. W poszukiwaniu słońca ruszyliśmy za koło podbiegunowe na archipelag Lofotów (następny wpis poświęcony będzie właśnie tym wyspom). Teoretycznie pogoda jest tam bardziej stabilna. Na miejscu okazało się jednak, że nie mamy szczęścia, tam również było brzydko. W nie najlepszych nastrojach przejechaliśmy do Szwecji, gdzie szwendaliśmy się po odludziach oraz biwakowaliśmy nad jeziorami.