Jak Polska chciała zostać kolonialnym imperium


Polskie próby w Afryce
W przeszłości, każde bogate, dobrze rozwinięte gospodarczo oraz liczące się na arenie międzynarodowej państwo posiadało kolonie. Prym wiodły w tym oczywiście mocarstwa europejskie takie jak: Wielka Brytania, Francja, Belgia, Holandia, Włochy, Niemcy, Portugalia, czy Hiszpania. Dążyły one do podporządkowania sobie krajów zacofanych (w ich mniemaniu) i słabych ekonomicznie. Politykę taką uskuteczniano już w starożytności w basenie Morza Śródziemnego (m.in. Grecy i Fenicjanie), jednak globalnie rozprzestrzeniła się dopiero w XV wieku, czyli w epoce wielkich odkryć geograficznych.

Europejczycy mieli posiadłości na wszystkich kontynentach. Ład taki utrzymywał się aż do II wojny światowej, po której nastąpił i trwał przez następne kilkadziesiąt lat proces dekolonizacji (odzyskanie samodzielności i suwerenności przez kolonie). Formalnie żadnych kolonii już nie ma, aczkolwiek istnieje coś takiego, jak zamorskie terytoria zależne. W taki oto sposób Francja posiada spory obszar w Ameryce Południowej (Gujana Francuska), Holandia ma wyspę na Karaibach (Aruba), a Wielka Brytania skałę w Hiszpanii (Gibraltar) i archipelag wysp u wybrzeży Argentyny (Falklandy).

Co warto zobaczyć w Częstochowie?

Częstochowa to duży (ponad 230tys. mieszkańców) ośrodek przemysłowy położony w północnej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. W mieście znajduje się jedna z najbardziej znanych budowli w naszym kraju – Jasna Góra (co roku odwiedzają ją miliony pielgrzymów z całego świata). To właśnie dzięki niej Częstochowa nazywana jest duchową stolicą Polski.


Większość turystów przyjeżdża do Częstochowy tylko po to, żeby zobaczyć ów klasztor. Po wizycie na Jasnej Górze opuszczają miejscowość, gdyż uważają, że jak widzieli już sanktuarium, to widzieli wszystko, co jest oczywiście nieprawdą. 

Kuchenka MSR Pocket Rocket

 


MSR – kultowa amerykańska firma produkująca między innymi: kuchenki gazowe i wielopaliwowe, gary oraz namioty.




 MSR POCKET ROCKET kuchenka gazowa nakręcana na kartusz 

Moc i wydajność 5/5

Jak sama nazwa mówi jest to kieszonkowa rakieta. Ta niewielka maszynka ma 2900W mocy. Według producentów 1l wody zagotuje w 3,5min – w rzeczywistości trwa to nico dłużej, trochę ponad 4min, co i tak jest rewelacyjnym czasem. Palnik jest bardzo wydajny. Średni kartusz (220g) wystarczy nam na ponad 60min, czyli zagotujemy 16l wody.

Bardzo dużym plusem jest pokrętło dające możliwość regulacji płomienia (na najmniejszym płomieniu potrawa zachowuje ciepło, ale się nie przypala).

15 najbardziej niezwykłych wysp świata

Na świecie istnieje cała masa wysp – jest ich tak dużo, że nikt jeszcze nie pokusił się o ich policzenie. Ciężko byłoby je wszystkie wymienić, dlatego skupiłem się tylko na tych małych i bardzo małych. Spośród nich wybrałem 15 (moim zdaniem) najciekawszych. Każda z niżej wymienionych wysp (kolejność alfabetyczna) posiada jakąś szczególną cechę, która decyduje o jej nieprzeciętności. Oto one:



1. Aogashima

Wulkaniczna wyspa na Morzu Filipińskim należąca do Japonii. Na obszarze mającym prawie 9km2 powierzchni mieszka 170 osób. Strome i wysokie klify odgradzają wnętrze wyspy od morza.  


Nie taka zła ta Warszawa cz.I

Warszawa nie należy do najbardziej lubianych miast w Polsce – bo duża, bo bogata, bo stolica itd. Znam całą masę osób negatywnie nastawionych do tego miasta. W okresie studiów (jestem z Częstochowy, a studiowałem w Poznaniu) również czułem do niej niechęć. Sam nie wiem dlaczego, przecież nawet jej nie znałem. 

Plac Zamkowy z Kolumną Zygmunta III Wazy

Rowerem po Bałkanach

Chłopaki z Za siódmą rzeką wrócili już jakiś czas temu ze swojej wyprawy rowerowej w nieznane i postanowili podzielić się z Wami wrażeniami.

CEL WYPRAWY ... poznać nowe kraje, wspaniałych ludzi i samego siebie (swoje słabości, ograniczenia, mocne i słabe strony). Zobaczyć coś, czego jeszcze nie widzieliśmy. Chcieliśmy się też po prostu przejechać :)
 
Początek wyprawy – pociąg relacji Szczecin – Zakopane. My w przedziale, a rowery… na korytarzyku obok wejścia i toalety. Do naszych wehikułów bardzo szybko dołączyły kolejne rowery w wyniku czego wejście do wagonu było zablokowane. Na zdjęciu Konrad przygotowuje informację na drzwi.

Fotoavion - zdjęcia z lotu ptaka

W wyniku serii przypadkowych zdarzeń znalazłem się na planie reklamy popularnej sieci dyskontów. Poznałem tam ekipę filmowców z profesjonalnym hexacopterem (bezzałogowy statek powietrzny) wyposażonym w kamerę. Gdy zobaczyłem, czym ci ludzie się zajmują, pomyślałem, że to naprawdę fajne życie – odwiedzasz ciekawe miejsca, uczestniczysz w ważnych wydarzeniach, spotykasz interesujących ludzi, no i przede wszystkim latasz, jak ptak. 

Zielone centrum Poznania.

Od Wisły do Rzeki Perłowej

Będąc ostatnio w księgarni przeżyłem dość spore zdziwienie. Miałem się za osobę obeznaną w polskim światku podróżniczym, jednak wizyta ta uświadomiła mi, że się myliłem. Nie było mi smutno z tego powodu, a nawet bardzo się ucieszyłem. Czemu? Oznaczało to, że wciąż czeka na mnie jeszcze wiele fascynujących historii do „odkrycia”. W księgarni, moją uwagę od razu przykuła gruba, ładnie oprawiona i do tego w super cenie książka Ryszarda Sługockiego. Nigdy wcześniej nie słyszałem o Sługockim i jego spektakularnej wyprawie. Po przeczytaniu krótkiego opisu z tyłu okładki musiałem ją kupić.


Za siódmą rzeką, czyli o dwóch takich, co jeżdżą rowerami

O sobie mówią, że są cichymi podróżnikami odkrywcami w odkrytym już świecie. Dzięki swoim mięśniom, determinacji oraz odrobinie szczęścia zwiedzają różne zakamarki Polski i Europy. Nie mają grubego portfela, ani bogatej cioci w Ameryce. Nie są również wyczynowymi sportowcami z super kondycją. Są po prostu dwójką przyjaciół mającą marzenia oraz wilcze apetyty na niezwykłe przygody.

Wilno

Lwy ludojady z Tsavo

 
W XIX wieku europejskie mocarstwa rywalizowały ze sobą o wpływy w Afryce. W celu umocnienia dotychczasowych zdobyczy oraz przyspieszenia dalszego podboju Czarnego Lądu kolonizatorzy rozbudowywali kolej – wybuchł istny wyścig kolejowy. W 1896 roku Brytyjska Kompania Wschodnioafrykańska przystąpiła do budowy “szalonej kolei donikąd”, czyli linii kolejowej z Mombasy do Ugandy. Wszystko szło po myśli Brytyjczyków, aż do dotarcia do rzeki Tsavo (obecnie Kenia), gdzie przyroda zmusiła ich do dłuższego postoju. Konieczna była budowa mostu. Żeby wznieść go jak najszybciej ściągnięto kilkadziesiąt tysięcy robotników z innych brytyjskich kolonii, między innymi z Indii. Za budowę mostu odpowiedzialny był inżynier podpułkownik John Henry Patterson.

Buty trekkingowe Meindl Vakuum GTX


 

Meindl – legendarny niemiecki producent butów górskich obecny na rynku od ponad 300 lat.



Wodoodporność: 2/5
Vakuum GTX kupiłem w styczniu 2012 roku z myślą o wiosennych wypadach w Alpy. Chciałem wygodne, wytrzymałe i przede wszystkim wodoodporne buty. Już na pierwszym wyjeździe (marzec 2012, Karkonosze) okazało się, że Vakuum GTX takie nie są – przemokły po zaledwie czterogodzinnej wędrówce (co prawda śnieg był wtedy bardzo mokry, jednak to żadne usprawiedliwienie). Oczywiście model ten posiada membranę Gore-Tex, jednak w tym przypadku (zakładam, że nie wszystkie Vakuum GTX przemakają) nic ona nie daje. Wodoodporności nie poprawia żadna impregnacja, a woskowanie rozwiązuje problem chwilowo.

Kolorowe schody

Na całym świecie, w każdym mieście, można znaleźć brzydkie i obdrapane schody. Pomimo, że korzysta z nich codziennie mnóstwo osób, nikt tak naprawdę ich nie zauważa. Nie ma w tym oczywiście niczego dziwnego, jednak czemu tego nie zmienić? Wystarczy trochę farby i chęci, żeby przekształcić je w coś niesamowitego, coś co umili nam życie w szarym mieście, coś co sprawi, że chociaż na chwilę zwolnimy i pomarzymy o przysłowiowych niebieskich migdałach. W niektórych miastach już tak się stało. Efekty są imponujące. Zapraszam Was do obejrzenia najbardziej kolorowej galerii na Geociekawostkach.

Bejrut, Liban

Może (morze) wróci

Na szczęście nie jest to kolejna książka podróżnicza o globtroterze nie mającym grosza przy duszy, który postanawia odwiedzić jakieś „dzikie” i „nieznane” miejsce na krańcu świata. Nie znajdziemy w niej spektakularnych i nieprawdopodobnych przygód. Jej akcja nie jest wartka, a sam autor (Bartek Sabela) nie udaje Beara Gryllsa – ba, nie nazywa się nawet podróżnikiem, jest po prostu człowiekiem ciekawym świata. Może (morze) wróci to solidny reportaż o dramacie wysychającego Jeziora Aralskiego, nazywanego również lokalnie morzem, a także o ludziach, którzy jeszcze kilkadziesiąt lat temu wiedli spokojny żywot nad wodą, a teraz muszą zmagać się z trudami życia na pustyni.

Rowerowy Potop na Szwecję

W tamtym roku, operator promowy Stena Line oraz Akademicki Związek Studentów AZS po raz pierwszy zorganizowali Rowerowy Potop na Szwecję. Impreza cieszyła się ogromnym zainteresowaniem wśród entuzjastów rowerowych wycieczek, co zaowocowało kolejną edycją. Pomysłodawcy chcąc sprostać oczekiwaniom rowerzystów zorganizowali w tym roku w maju aż 3 wypady do Szwecji.  

Kolejka na prom.

Amerykański samolot vs włoska kolejka górska (Tragedia w Cavalese)


Alpe Cermis (2226m n.p.m.)
W Cavalese, niewielkiej miejscowości w Alpach Fleimstalskich (Włochy), doszło do dramatycznego wypadku. 3 lutego 1998 roku nisko lecący samolot zerwał linę nośną kolejki górskiej na szczyt Alpe Cermis (2226m n.p.m.). Gondola kolejki, z 19 turystami* oraz jej pracownikiem, runęła z wysokości 100 metrów i roztrzaskała się o zaśnieżony stok. Pasażerowie nie mieli najmniejszych szans na przeżycie – wszyscy zginęli na miejscu.

Ateny – jak my się tam w ogóle znaleźliśmy?!

„Ateny to w istocie dwa miasta. Jedno znamienite, ale głównie w wyobraźni, drugie na wyciągnięcie ręki, lecz zniechęcające. W ruinach antycznego miasta zaklęty jest dorobek społeczeństwa, które stworzyło podwaliny cywilizacji Zachodu. Koegzystencja starego i nowego definiuje Ateny, które pod niezmienioną nazwą istnieją od tysięcy lat” – Joanna Kakissis.

Akropol – najsłynniejszy zabytek starożytnej Grecji i duma narodowa Greków.

Russian America, czyli jak Rosjanie sprzedali Amerykanom Alaskę

Rosyjska Ameryka w 1860 roku
W XVIII wieku Imperium Rosyjskie organizowało morskie wyprawy do Ameryki Północnej. Jedna z nich zakończyła się ogromnym sukcesem. W 1741 roku ekspedycja dowodzona przez Vitusa Beringa (duński badacz i eksplorator w służbie rosyjskiej marynarki) oraz Aleksieja Czirkowa dopłynęła do wybrzeży Alaski. Ziemie te nie należały wówczas do żadnego państwa, dlatego Rosjanie rozpoczęli ich kolonizację.

Chcąc usprawnić ekspansję nowo odkrytego terenu założyli Kompanię Rosyjsko-Amerykańską. Przedsiębiorstwo to miało wyłączność na prowadzenie działalności gospodarczej w Ameryce Północnej. Kompania trudniła się między innymi handlem i pozyskiwaniem skór, futer oraz wielorybiego tranu. Z roku na rok rosła w siłę poszerzając swoje wpływy. W pewnym momencie stała się jednym z najlepiej prosperujących rosyjskich przedsiębiorstw – jej działalność przynosiła olbrzymie zyski.

Co wydarzyło się na Przełęczy Diatłowa?

Zimą 1959 roku grupa studentów (2 kobiety i 7 mężczyzn) z Jekaterynburga wyruszyła w północny Ural z zamiarem zdobycia góry Otorten (1234m n.p.m.). Uczestnicy wyprawy, pomimo młodego wieku (od 21 do 24 lat) byli zaprawionymi w bojach narciarzami i turystami górskimi – każdy z nich brał już udział w podobnych ekspedycjach. Do wyprawy dołączył doświadczony przewodnik górski Semjon Zołotarew (37 lat).

W drodze do wsi Wiżaj
Studenci wystartowali z Jekaterynburga 25 grudnia. Do wsi Wiżaj dotarli następnego dnia wieczorem. Po nocy spędzonej w wiosce ruszyli w góry. Niestety jeden ze studentów (Jurij Judin) rozchorował się już na początku wędrówki i postanowił wrócić do wioski. Reszta kontynuowała wyprawę. Studenci byli dobrze przygotowani do surowej uralskiej zimy. Dzięki nartom poruszali się bardzo sprawnie i szybko. Wszystko szło po ich myśli.

Betonowe dżungle – krótka historia blokowisk

W Polsce, po II wojnie światowej, na skutek intensywnego rozwoju przemysłu wystąpiły gwałtowne procesy urbanizacyjne. Duża ilość nowo powstałych zakładów przemysłowych sprawiła, że do miast masowo zaczęła migrować ludność wiejska (kilka milionów osób). W miastach brakowało jednak mieszkań, dlatego zaczęto budować wielkie zespoły mieszkaniowe nazywane potocznie blokowiskami.

Dzielnica Północ - największe częstochowskie blokowisko