Masyw Monte Rosa – galeria

W poprzednim wpisie było dużo do czytania, więc teraz będzie barrrrrrrrrrrrrrrdzo dużo do oglądania. Bez wątpienia jest to najdłuższa galeria w historii Geociekawostek moim zdaniem również najciekawsza. Miłego oglądania.

Relację z wyprawy można znaleźć tutaj.

Zębata kolejka z Zermatt (1600m) na Gornergrat (3130m). Przykład tego jak człowiek przekształcił i podporządkował sobie przyrodę. W tle jeden z najpiękniejszych szczytów świata – Matterhorn (4478m).

Poszarpana grań Grupy Weisshorn. Od lewej: Gabelhorn (4073m), Zinalrothorn (4223m) i Weisshorn (4512m).
Jezioro Riffelsee (ok. 2800m) oraz Matterhorn wieczorową porą. W tym miejscu rozbiliśmy pierwszy obóz.
Zejście na lodowiec Gornergletscher.
Szlak do schroniska Monte Rosa Hut.
Dla takiego widoku warto było marznąć w nocy.
Na przedwierzchołku Dufourspitze (ok. 4500m).
Lodowiec Monte Rosa z naszymi śladami.
Wojtek na zejściu.
Widok z przedwierzchołka na Breithorn (4164m). Daleko w tle Mont Blanc. Widoczność tego dnia była rewelacyjna!
Podejście na Dufoura.
Potężne masy lodu zwisające z grani.
Wracamy do obozu. W tle drugi pod względem wysokości szczyt w Masywie Monte Rosa - Nordend (4609m).
Piękne seraki. Trzeba przyznać, że niektóre formacje lodowe robiły ogromne wrażenie.
Namiot Wojtka i Łukasza na tle Grupy Weisshorn. Z tego miejsca mogliśmy podziwiać kilkanaście 4-tysięczników.
Widok spod schroniska Monte Rosa Hut. W dole lodowiec Gornergletscher, po lewej Matterhorn, a po prawej grzbiet Gornergrat.
Schronisko Monte Rosa Hut oraz Dufourspitze w oddali.
Pollux (4092m) oraz lodowiec Zwillingsgletscher spływający do lodowca Gornergletscher.
Po raz kolejny słynne zakole lodowca Gornergletscher oraz grań Gornergrat (ta nieośnieżona). Na zdjęciu można również dostrzec malutki budynek schroniska Monte Rosa Hut.
Przybliżenie na schronisko.
Najwyższy szczyt Masywu Monte Rosa – Dufourspitze (4634m).
Widok z Lodowca Monte Rosa. Od lewej: Dent Blanche (4364m), Gabelhorn (4073m), Zinalrothorn (4223m) i Weisshorn (4512m).
Zabawa z Matterhornem.
Mój i Michała namiot na tle potężnego Lyskamma (4527m) nazywanego również Pożeraczem Ludzi.
Po lewej Pollux, a po prawej Breithorn ze swoimi pięcioma wierzchołkami.
Dzień bez sfotografowania Matterhorna to dzień stracony. 
Szczeliny na lodowcu Grenzgletscher. Na zdjęciu wyglądają niepozornie, jednak w rzeczywistości mają kilkanaście metrów długości, kilka metrów szerokości i Bóg wie ile głębokości.
Castore (4228m) i lodowiec Zwillingsgletscher. Castore wraz z Polluxem nazywane są Bliźniakami.
Irlandczycy schodzący do Monte Rosa Hut.
Łukasz, Wojtek i Michał wracają do obozu po zdobyciu Dufoura.
Szlak na Gornergrat.
Woda płynąca po lodowcu Gornergletscher wyżłobiła kręte koryto.
Widok na Masyw Monte Rosa z Gornergrat.
 I jeszcze raz Nordend (po lewej) i Dufourspitze (po prawej) - dwa najwyższe punkty.
Ścieżka do Zermatt.

2 komentarze: