Polski spór o Amazonkę

Amazonka
Amazonka od wieków konkuruje z Nilem o miano najdłuższej rzeki świata. Walka o ten prestiżowy tytuł jest zażarta i bardzo kontrowersyjna. Dlaczego?

Amazonka płynie przez dziewiczą dżunglę. Trudno się do niej dostać, a jeszcze trudniej ją zmierzyć. W wyniku częstych powodzi i wezbrań zmienia co chwilę swój kształt. W niektórych miejscach płynie kilkoma ramionami, przez co nie wiadomo, które z nich jest właściwą rzeką. Najbardziej problematyczne jest jednak wyznaczenie jej źródeł!   

Z Nilem jest inaczej. Od 1876 roku wiadomo, że wraz ze swoim źródłowym dopływem Kagerą ma ok. 6650km długości. Źródła Nilu odkrył walijski podróżnik Henry Stanley. Zajęło mu to sporo czasu, jednak wysiłek się opłacił. Walijczyk przeszedł do historii jako ten pierwszy.

Jacek Pałkiewicz również chciał przejść do historii, dlatego w 1996 roku zorganizował wyprawę do Peru w celu odnalezienia źródeł Amazonki. Ekspedycja zakończyła się wielkim sukcesem źródła odnaleziono, a Amazonka okazała się być dłuższa od Nilu o 400km! Osiągnięcie Pałkiewicza zanegował jednak inny Polak Piotr Chmieliński, który twierdził, że do źródeł Amazonki dotarł 11 lat wcześniej! Między Pałkiewiczem, a Chmielińskim wybuchł konflikt.

Zanim przejdę do opisania tego sporu przedstawię sylwetki obu Panów, gdyż każdy miłośnik podróżowania powinien co nie co o nich wiedzieć.

Jacek Pałkiewicz, źródło: www.palkiewicz.com
Jacek Pałkiewicz jest jednym z największych współczesnych eksploratorów i podróżników. Zorganizował wiele pionierskich ekspedycji m.in.: samotnie przepłynął Atlantyk szalupą ratunkową, przeszedł Saharę, szukał El dorado zaginionej krainy Inków pełnej złota. Uważany jest za twórcę survivalu w Europie. Szkolił jednostki specjalne w wielu krajach. Współpracował z rosyjskim Centrum Szkolenia Kosmonautów. W 1994 roku został członkiem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego.

Piotr Chmieliński
Drugi z Panów, Piotr Chmieliński,  również jest podróżnikiem, eksploratorem oraz przede wszystkim wybitnym kajakarzem. Brał udział w wielu ekspedycjach. Jako pierwszy człowiek na świecie zdobył najgłębszy kanion świata Kanion Colca w Peru (w 1981 roku). Osiągnięcie to wpisano do księgi rekordów Guinnessa. Chmieliński należy do kilku elitarnych stowarzyszeń naukowo-podróżniczych np.: Explorers Club w Nowym Jorku, czy National Geographic Society.

W 1985 roku Chmieliński wziął udział w wyprawie, której celem było przepłynięcie Amazonki od jej źródeł w Andach, aż do ujścia w Atlantyku. Uczestnicy wyprawy stwierdzili wówczas, że źródłowym dopływem Amazonki jest strumień Apacheta wypływający ze stoków góry Quehuisha. Chmieliński jako jedyny pokonał całą rzekę! Spływ zajął mu pół roku!

Chmieliński w swoim żywiole.
Zagraniczne media nie szczędziły pochwał pod adresem Chmielińskiego. Okrzyknięto go bohaterem. Jego osiągnięcie zaklasyfikowano do najważniejszych wyczynów eksploracyjnych XX wieku. Stawiano go obok takich sław jak: Reinhold Messner pierwszy zdobywca Korony Himalajów, czy Neil Armstrong pierwszy człowiek na Księżycu! Po raz drugi wpisano go do księgi rekordów Guinnessa! Jeden z uczestników wyprawy Joe Kane opisał całą eskapadę w swojej książce Z nurtem Amazonki. Stanowi ona niepodważalny dowód na to, że Chmieliński dotarł do źródeł Amazonki.

Ekspedycja Jacka Pałkiewicza również wskazała strumień Apacheta jako źródła Amazonki. Czy Pałkiewicz przed wyprawą czytał książkę Kane? Tego nie wiemy i zapewne nigdy się nie dowiemy. Niektóre osoby zarzucają Pałkiewiczowi, że kierowana przez niego wyprawa doszła do identycznych wniosków co ekspedycja Chmielińskiego. Jeśli rzeczywiście tak było, to dlaczego Pałkiewicza okrzyknięto odkrywcą źródeł Amazonki, a nie Chmielińskiego?
źródło: www.palkiewicz.com

Jacek Pałkiewicz jest bardzo wpływową osobą,
Pałkiewicz argumentuje to w bardzo prosty sposób. Jego wyprawa była ekspedycją naukową, w której uczestniczyli peruwiańscy, rosyjscy i włoscy geografowie i hydrologowie. Ekspedycję wspierało dodatkowo Towarzystwo Geograficzne z Limy zresztą to samo, które zatwierdziło odkrycie Pałkiewicza! Wyprawa Chmielińskiego miała natomiast charakter czysto sportowy. Jej uczestnicy nawet jeśli znaleźli źródła Amazonki (w co Pałkiewicz powątpiewa), to nie mieli stu procentowej pewności, że to one, gdyż nie przeprowadzili profesjonalnych pomiarów.

Nie chcę być arbitrem w tym sporze, ale prawda jest taka, że Pałkiewicz zachował się nie fair względem Chmielińskiego. Zamiast kwestionować jego osiągnięcia i przywłaszczać sobie wszystkie zasługi, powinien być mu wdzięczny za wykonanie brudnej roboty i przetarcie szlaków przed jego wyprawą.

W całej tej sytuacji najsmutniejsze jest jednak to, że poza granicami naszego kraju mało kto się tym w ogóle zainteresował. Odkrycie źródeł Amazonki zostało w pewnym sensie zignorowane. Wystarczy spojrzeć na listę najdłuższych rzek świata, Amazonka cały czas plasuje się na drugim miejscu za Nilem! Miejmy nadzieję, że kiedyś ulegnie to zmianie i będziemy mogli się w końcu chwalić, że to nasz rodak nieważne, który odkrył źródła najdłuższej rzeki świata!

8 komentarzy:

  1. W 2000 roku Chmieliński odbył jeszcze jedną wyprawę w celu określenia dokładnego źródła amazonki i okazało się że jest ono w potoku Carhusanta w Jeziorze McIntyre'a na szczycie lodowca Misimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie wiedziałem, dziękuje za interesującą informację.

      Usuń
    2. Jezioro McIntyre'a jest bezodpływowe, a Carhuasanta bierze początek jakieś 500 m. dalej. Apacheta ma większy przepływ niż Carhuasanta, dlatego Apacheta jest brana jako rzeka początkowa (ma silniejszy nurt) po pomiarze koryta, okazuje się, że Carhuasanta wpada do Apachety. Apacheta nie zmienia biegu (kierunku), po dopływie Carhuasanty.

      Usuń
  2. "...Dolina Bystrzycy Nadwórniańskiej "strzelnie" zakryta chmurami..." Może jednak "szczelnie"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zwrócenie uwagi, poprawione:)

      Usuń
  3. Rzekome osiagniecie Palkiewicza zdyskredytowala jednoznacznie Agata Kosmalska.
    http://www.dookolaswiata24.pl/forum/5-wyprawy-pod-patronatem-ds/202-odp-kanion-colca-i-roda-amazonki-w-peru.html
    patrz wpis na bloku nr. 208.
    W czasie wycieczki majace propagowac polskie osiagniecia w Andach do zrodel Amazonki , okazalo sie, ze zrodlo wskazane przez Palkiewicza jest suche. Pokazalo rowniez, ze Palkiewicz mimo udzialu tylu utytulowanych naukowcow nie walbnal gafe. Ironicznie teraz wyglada stawianie tablic upamietnijace to " wybitne polskie osiagniecie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia odkrycia źródeł Amazonki jest tak bardzo zawiła jak sama Amazonka. Nie chcę nikogo oceniać i podważać jego osiągnięć, ale to już chyba powszechnie wiadome, że Pan Pałkiewicz trochę podkoloryzował swoją wersję.

      Usuń
  4. informacja się przydała, dziękuję

    OdpowiedzUsuń