Grecja - Syrrako i góry Lakmos

Na zakończenie bałkańskiej wyprawy skoczyliśmy do Grecji w góry Lakmos. Naszą bazą wypadową została wioska Syrrako. Żeby się do niej dostać musieliśmy pokonać niezliczoną ilość serpentyn (leży na wysokości ok. 1200m n.p.m.), co nie było najprzyjemniejszym przeżyciem.

Syrrako w przeszłości było dość sporym miasteczkiem zamieszkałym przez kilka tysięcy mieszkańców. Obecnie miejscowość jest wyludniona, a większość domów w wiosce należy do osób mieszkających w miastach. Do Syrrako przyjeżdżają wyłącznie w okresie letnim.


W miejscowości nie znajdziemy słynnych zabytków, dyskotek, czy pubów. Nie uświadczymy tam nawet sklepu. Syrrako może się za to poszczycić pieczołowicie odrestaurowaną starą zabudową, kilkusetletnimi kasztanowcami rosnącymi na rynku, jednym hotelikiem, dwiema restauracjami oraz ciszą i wszędobylskim spokojem. 

Jadąc do Syrrako trzeba wiedzieć, że leży ono na końcu drogi, dalej są już tylko góry. Samochód trzeba zostawić przed wioską na jednym z parkingów, gdyż w Syrrako nie ma ulic. My wybraliśmy świecący pustkami parking górny. Spodobało nam się na nim tak bardzo, że rozbiliśmy tam obóz.

Patrząc na mapę, Syrrako wydawało się dobrą bazą wypadową w Lakmos. Na miejscu okazało się, że nie jest. Nie mogliśmy zaplanować stamtąd żadnej sensownej pętli. Dojazd do Syrrako kosztował nas jednak dużo czasu i paliwa, dlatego chcieliśmy to jakoś wykorzystać. Wspięliśmy się zatem na szczyt Riza u podnóża, którego leży Syrrako. Następnego dnia, wcześnie rano przejechaliśmy do miejscowości Anthochori (północ masywu), skąd ruszyliśmy na dwudniowy trekking. Więcej o górach Lakmos w następnym wpisie.

Nasze obozowisko na parkingu w Syrrako.
Po wiosce porusza się wąskimi chodniczkami.
Kilkusetletni kasztanowiec na rynku.
Wszystkie budynki w Syrrako zbudowane są z kamienia. Nie znajdziemy tam domów wybudowanych z cegły, czy pustaków.
Przykład pięknie odrestaurowanej starej zabudowy.
Wioska została idealnie wkomponowana w otoczenie.
Ruszamy na kilkugodzinną wycieczkę w góry Lakmos.
Syrrako w pełnej okazałości.
Miejscowość wybudowano na dość stromym stoku. Po prawej stronie głęboki wąwóz wyżłobiony przez rzekę Chroussias.
Nasz cel - szczyt Riza (2000m n.p.m.).
Przerwa na posiłek i podziwianie widoków.
Na horyzoncie południowo-wschodni grzbiet Lakmosu.
Riza coraz bliżej.
Podejście na grań.
W tym miejscu widać idealnie sfałdowane skały.
W dole można dostrzec samotną bacówkę, a w tle Syrrako.
Góry Lakmos pocięte są licznymi drogami.

Ostatnia prosta.
Riza zdobyta!
Widok ze szczytu na wschód.
Zaczynamy schodzić w dół.
Tą drogą dojdziemy prosto do Syrrako.
Zdjęcie ustrzelone w trakcie przejazdu do Anthochori. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz