Huculszczyzna – największy skansen Europy

Na terenie Ukrainy, częściowo również i Rumunii, znajduje się fascynująca kraina nazywana Huculszczyzną. Swoim zasięgiem obejmuje kilka pasm Karpat Wschodnich m.in.: Gorgany, Czarnohorę i Świdowiec. Historia tego regionu jest strasznie zawikłana. Co nóż przynależał on do innego państwa. Polska dwukrotnie sprawowała pieczę nad tymi ziemiami - w XIV wieku oraz w okresie międzywojennym.  

Krainę tą zamieszkują Huculi, czyli górale pochodzenia rusińskiego i wołoskiego. Określenie Hucuł wywodzi się prawdopodobnie od rumuńskiego słowa „hotul”, które można przetłumaczyć w dwojaki sposób - jako dzielnego i silnego człowieka lub jako opryszka i zbójnika. Huculi stanowili w przeszłości bardzo hermetyczną grupę. Wynikało to przede wszystkim z tego, że zamieszkiwali trudno dostępne tereny - góry. Ich izolacja doprowadziła do wytworzenia kultury huculskiej, która niestety powoli zanika.


Huculszczyznę zaczęli masowo odwiedzać turyści ukraińscy oraz zagraniczni - w szczególności Polacy. Stała się ona wielką atrakcją. Biedni górale zrozumieli, że na przyjezdnych można sporo zarobić. Niestety region coraz bardziej ulega komercjalizacji. Mimo negatywnych przemian, Huculszczyzna jeszcze przez wiele lat pozostanie największym skansenem Europy. 

Włócząc się po Gorganach odwiedziliśmy trzy huculskie wioski: Zieloną, Hutę oraz Rafajłową (Bystrica). Wioski te posiadają rozproszoną zabudowę, przez co są bardzo rozciągnięte. Charakteryzuje je brak asfaltowych dróg oraz pięknie ozdobione i pomalowane domy. Zobaczcie sami……..

Wieś Zielona widziana z góry. Wioska leży w dolinie Bystrzycy Nadwórniańskiej.
We wsi znajduje się wiele pięknych chałup.


Cerkiew - najważniejszy budynek w każdej huculskiej wiosce.
Kapliczka obok cerkwi.
W Zielonej znajduje się mały cmentarzyk. Spoczywają tam polscy żołnierze z Żelaznej Brygady. Na zdjęciu tablica upamiętniająca poległych legionistów.
Niestety cmentarz jest zaniedbany i zarośnięty.
Wieś Huta - jako jedyna posiadała asfaltową drogę. Wybudowano ją po to, żeby prezydent Ukrainy mógł wygodnie dojechać do swojej rezydencji letniskowej.
W przeszłość Huta była znanym ośrodkiem letniskowym. We wsi znajduje się opuszczony pensjonat, który pomału popada w ruinę.
Sklep. Sklep znajduje się w starej drewnianej chałupie wokół, której wymurowano ściany od nowego domu.
Przerwa na jedzenie i suszenie prania.
Kolos – miejscowe piwo. Ładna etykieta, ale smak tragiczny. Szczerze odradzam!
Huculska sielanka.
Kapliczka przy drodze.
Ostatnie spojrzenie na Hutę.
Pierwsze gospodarstwa w Rafajłowej od strony Taupiszyrki.
Huculskie wioski, ze względu na duże odległości między gospodarstwami, nazywane są samotniczymi.
Przyłączenie takiej wioski do sieci energetycznej musiało być dużym wyzwaniem.
Kolejny pięknie pomalowany dom.
Główna droga w Rafajłowej.
Porozrzucane zabudowania.
Sądząc po rozmiarach tego domu musiał należeć do jakiegoś zamożnego gospodarza.
W Rafajłowej również nie mogło zabraknąć cerkwi.
Bogate wnętrze świątyni.
I na koniec źrebię konia huculskiego.

4 komentarze:

  1. Huculi to bliski Nam naród - spokrewniony z Łemkami i z Bojkami, widać jednakże różnice między tymi narodowościami :) Bardzo Nam się podoba ten artykuł. I te zdjęcia... :) Bardzo ciekawe to wszystko. Ach a pomyśleć że wielu Hucułów jeszcze w II RP w Polsce żyło.. Ba - nawet pułk huculski w WP był..
    Pozdrawiamy serdecznie z Lemkowyny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huculszczyzna to rzeczywiście fascynujące miejsce. Szkoda, że nie leży już w granicach Polski.......... Dziękuje za odwiedziny:)

      Usuń
  2. Piękne i bardzo ciekawe zdjęcia! Dzięki! Żal, że teraz niepokój na Ukrainie i że wyprawy turystycznej lepiej na razie nie planować... Oby ten świat nie zaginął do końca!
    Do poszukania w Internecie stron o Huculszczyźnie zainspirował mnie pięknie wydany album Andrzeja Wielocha "Przedwojenne Bieszczady, Gorgany i Czarnohora" = polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Huculszczyzna jest piękna. Chciałbym jeszcze kiedyś ją odwiedzić. Mam nadzieję, że sytuacja na Ukrainie się ustabilizuje (oby jak najszybciej) i będzie można spokojnie organizować górskie wyprawy u naszych wschodnich sąsiadów!

      Usuń