Podejrzani Włosi

Nasz pobyt we Włoszech ograniczył się do odwiedzenia jednej włoskiej prowincji graniczącej z Austrią. Oczywiście chodzi o Południowy Tyrol, zwany także Górną Adygą, lub po prostu Prowincją Bolzano. Osoby, które przebywają na tym obszarze muszą liczyć się z tym, że przypomina on bardziej Austrię niż Włochy. Zdecydowana większość mieszkańców Południowego Tyrolu mówi po niemiecku (dialekt niemieckiego). Niemieckie napisy można zobaczyć na znakach, tablicach informacyjnych, czy szyldach sklepów. Postępowanie niektórych mieszkańców prowincji także odbiega od typowo włoskiego zachowania. Skąd takie stwierdzenie? Otóż na własne oczy widzieliśmy pracujących ludzi, pomimo iż był 1 maj, czyli święto pracy (międzynarodowe święto)! Wiadomo nie od dziś, że prawdziwy Włoch w okresie świątecznym nie skalałby się żadną pracą. Da się to jednak wszystko wytłumaczyć w logiczny sposób.

 Południowy Tyrol

Tyrol jest geograficzną krainą położoną w Alpach Wschodnich. Jego historia od dawien dawna związana była z państwem austriackim (lub niemieckim). Dopiero po I wojnie światowej Włochom przypadła jego południowa część. Faszystowski rząd Włoch, z Mussolinim na czele dążył do italianizacji niemieckojęzycznej ludności. Mieszkańcy Południowego Tyrolu byli represjonowani i traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Takie postępowanie było przyczyną licznych konfliktów na linii Wiedeń - Rzym. Dopiero w latach 70. postanowiono coś z tym zrobić. Południowy Tyrol otrzymał autonomię. Język niemiecki zrównano z językiem włoskim, nakazano stosowanie dwujęzycznych nazw w miejscach publicznych oraz wprowadzono w szkołach nauczanie w języku niemieckim. Pozwoliło to w pewnym stopniu rozwiązać narodowościowy problem Tyrolu. 


                             Bolzano - stolica Południowego Tyrolu




Będąc w tej części Włoch warto odwiedzić stolicę Południowego Tyrolu – Bolzano. My tak zrobiliśmy i nie żałujemy.  Miasto ma do zaoferowania wiele atrakcji, od pięknych zabytków i ciasnych uliczek, po niezliczone ilości kawiarni i pizzerii. Wszystkie te składniki budują prawdziwie włoski klimat. 1 maja Stare Miasto pękało w szwach. Z okazji święta zorganizowano na rynku targi kwiatów oraz jarmark z żywnością lokalną z całych Włoch. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze plenerowy koncert Orkiestry Filharmonii Bolzańskiej. Nie przepadam za zwiedzaniem miast, jednak muszę przyznać, że Bolzano zrobiło na mnie pozytywne wrażenie. Prawdopodobnie przez to, że nie jest to duża aglomeracja tylko małe, spokojne miasteczko pełne zabytków i zieleni. 


                 Charakterystyczne zabytki Bolzano: Zamek Mareccio
           otoczony winnicami oraz gotycka katedra na Starym Rynku.

 Jarmark żywności, stoisko ze specjałami z Sycylii

 Targi kwiatów na Starym Rynku

Bolzano leży w przepięknej dolinie otoczonej skalistymi górami. Góry te porośnięte są bukowymi lasami, które w maju przybierają barwę soczystej zieleni. Sceneria ta zachęciła nas do trekkingu. Za cel naszej wędrówki obraliśmy górę Altenberg (1223m n.p.m.). Wejście na nią nie stanowi żadnego problemu. Cały czas podąża się łatwym i dobrze oznakowanym szlakiem - Martinsweg. Na szczycie góry znajduje się kompleks starych ruin. Niestety nie mogę znaleźć informacji na jego temat. Nie wiem czy są to pozostałości po twierdzy obronnej, czy może świątyni. Na szczycie góry znajdują się tablice informacyjne, niestety tylko w języku niemiecki. Są na nich umieszczone zdjęcia, z których można wywnioskować, że jest to miejsce kultu religijnego. Fotografie przedstawiają księży odprawiających msze oraz wiernych pogrążonych w modlitwie.

 Góry otaczające Bolzano


                                 Kompleks ruin na górze Altenberg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz